[Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Tutaj możesz zamieścić ciekawego news'a oraz skomentować artykuł ze strony roadrunners.pl

[Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Postprzez RadAg! » poniedziałek, 15 marca 2010, 12:46

http://www.roadrunners.pl/artykuly/131- ... -temu.html

Zapraszam do dyskusji. Od siebie dodam ze to jest bardzo ciekawa historia i warta przypomnienia. Trudno mi uwierzyc ze Ford sprzedal az 15 mln fordow T. Czy ten rekord zostal kiedykolwiek pobity przez inny model auta?
Avatar użytkownika
RadAg!
Sheriff
 
Posty: 5521
Dołączył(a): piątek, 13 października 2006, 13:27
Lokalizacja: IOM
Samochód: Ford Crown Victoria Police Interceptor 2001

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Postprzez piotrekzet » poniedziałek, 15 marca 2010, 14:09

Usiłowałem wyobrazić sobie jak jechać tym fordem... Dobrze, że odzwyczaiłem się od manualnej skrzyni biegów, może miałbym jakąś szansę :)
Szkoda, że teraz nie ma takich samochodów, o których ktoś będzie pamiętać za 100 lat. No, może o mustangu. A przede wszystkim takich, które za 100 lat będą mogły pojechać o własnych siłach.
Thunderbird 4.6 LX '97, taurus 3.0 '92 sedan, sable 3.8 '90 sedan RiP
piotrekzet
 
Posty: 1200
Dołączył(a): środa, 2 maja 2007, 15:17
Lokalizacja: Warszawa
Samochód: Taurus 92 3.0

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Postprzez KARLone » wtorek, 16 marca 2010, 14:02

Od razu nasuwają mi się na myśl porównania do naszego poczciwego malucha, szczególnie w kwestii, które auto zmotoryzowało Polskę. :) Teraz jakby widać jak daleko byliśmy za motoryzacją USA. Dzięki niemieckim programom złomowania trochę dogoniliśmy zachód a czasami kupujemy nawet nowe. Problem jaki teraz widzę, to to, że nowe auta są zbyt drogie jak na nasze możliwości. Jak pamiętam, właśnie maluch w latach 96-99 bił rekordy popularności sprzedaży właśnie ze względu na cenę, potem wszyscy zachłysnęli "prezentami" zza zachodniej granicy i zabrakło miejsca dla malca. Teraz TATA, wskrzesza tą samą ideę, ciekawe jak to będzie wyglądać w praktyce, zainteresowanie jest ogromne. Mi osobiście się wydaje, że ostatnimi czasy już nikt nie produkuje aut dla ludzi, aut które łatwo naprawić, a nawet aut w których możemy sami zmienić głupią żarówkę...

Odnośnie samego Forda T, to miałem okazję widzieć na własne oczy, z resztą jeśli się nie mylę, to jedna fotek jest mojego autorstwa :) Życzę wszystkim, żeby idea Henrego nie została zapomniana, żeby auta były tanie i proste w naprawach :)
Obrazek 98 Crown Vic P71 - McHenry County Unit Obrazek91 Trans Sport :) "The White Van"
Avatar użytkownika
KARLone
 
Posty: 1424
Dołączył(a): piątek, 29 stycznia 2010, 13:07
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Postprzez piotrekzet » wtorek, 16 marca 2010, 15:54

Ja widzę inny problem. Obecnie samochody są produkowane jak jednorazowe maszynki do golenia. Producenci modlą się, żeby tylko dotrwały do końca gwarancji. Są niedopracowane i awaryjne. Co robię w moim taurusie - który, przyznajmy, nie jest autem "z górnej półki"? Wymieniam klocki hamulcowe i olej. Tak, mam problem z chłodnicą, plastik pękł po 18 latach eksploatacji, niewątpliwie miała na to wpływ uszkodzona poduszka pod silnikiem - w tym samym wieku. Jest jeszcze jedna różnica - za swój samochód zapłaciłem 1500 zł. Stąd pewnie ambiwalentne uczucia związane z inwestowaniem w samochód - tankowanie do pełna już zwiększa jego wartość o 1/3 :)
A maluszka można było odpalić przy pomocy nogi od krzesła... aż się łezka w oku kręci... ;)
Thunderbird 4.6 LX '97, taurus 3.0 '92 sedan, sable 3.8 '90 sedan RiP
piotrekzet
 
Posty: 1200
Dołączył(a): środa, 2 maja 2007, 15:17
Lokalizacja: Warszawa
Samochód: Taurus 92 3.0

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Postprzez RadAg! » wtorek, 16 marca 2010, 16:09

Niestety ja juz jestem z pokolenia ktore uniknelo jakims cudem ;) rozpoczynania swojej edukacji motoryzacyjnej od malucha...Jestem za to, niestety, pokoleniem, ktore swoj potencjal marnuje za granica zamiast w kraju. Az lezka sie w oku kreci ;(
Avatar użytkownika
RadAg!
Sheriff
 
Posty: 5521
Dołączył(a): piątek, 13 października 2006, 13:27
Lokalizacja: IOM
Samochód: Ford Crown Victoria Police Interceptor 2001

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Postprzez piotrekzet » wtorek, 16 marca 2010, 16:16

Ja rozpoczynałem karierę motoryzacyjną - swoją - od forda tempo, ale jeździłem i maluszkiem, i dużym fiatem, i polonezem.. Nawet żukiem :) I skodą 105, której prędkość spadała o jakieś 10-15 km/h na każdego pasażera :)
Thunderbird 4.6 LX '97, taurus 3.0 '92 sedan, sable 3.8 '90 sedan RiP
piotrekzet
 
Posty: 1200
Dołączył(a): środa, 2 maja 2007, 15:17
Lokalizacja: Warszawa
Samochód: Taurus 92 3.0

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Postprzez piotrekzet » wtorek, 16 marca 2010, 16:19

Oczywiście pisałem o komunistycznej myśli technicznej :) Bo trochę zgniłego zachodu też się przewinęło pode mną :cool:
Thunderbird 4.6 LX '97, taurus 3.0 '92 sedan, sable 3.8 '90 sedan RiP
piotrekzet
 
Posty: 1200
Dołączył(a): środa, 2 maja 2007, 15:17
Lokalizacja: Warszawa
Samochód: Taurus 92 3.0

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Postprzez cezar62 » wtorek, 16 marca 2010, 17:53

Ja zaczynałem od malucha właśnie i tę przysłowiową nogę od krzesła woziłem na stałe w komorze silnika ;)

Ale Fordem T chciałbym kiedyś osobiście pokierować.
Z zadumą, z uczuciem podziwu, ze świadomością tych ponad 100 lat, które minęły... :)
Największą wadą używanego samochodu bywa często jego poprzedni właściciel...
Avatar użytkownika
cezar62
 
Posty: 1278
Dołączył(a): wtorek, 19 lutego 2008, 16:03
Lokalizacja: Opole
Samochód: 1995 Dodge Stratus 2.0 MPI SOHC

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie...

Postprzez duke » niedziela, 28 marca 2010, 17:20

Kiedyś na zlot KPUC w Czechach przyjechał pan Dodge'm z 1923 roku. Myśleliśmy że nie ściągnie go z lawety i ma go tylko do pokazów ale nie, rozłożył najazdy, wsiadł do autka, odpalił i zjechał. A zdziwienie nasze było większe gdy wziął udział w paradzie ulicami miasta:) Nie odważyłem się zapytać czy mogę się przejechać ale posiedziałem za kierownicą.... miałem wrażenie że wróciłem do dzieciństwa i siedzę w snopowiązałce (jeśli ktoś wie o czym piszę) mojego dziadka, tam też były takie dziwne wajchy:)
Pozdrawiam
duke
American Eagle's Car Club
Ford F-350 Lariat 2006 - spalanie koło 20 ON/100
Ford Galaxie Police Interceptor 1972 - spalanie koło 30 PB/100
Dodge Ram 150 1987- spalanie koło 18 PB/100
Hudson Hornet 1950 - nie wiem:)
Packard Clipper 1946 - leje się bezpośrednio do gaźnika i tak jedzie:)
duke
 
Posty: 12
Dołączył(a): niedziela, 27 grudnia 2009, 21:19
Lokalizacja: Śląska wioska

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie..

Postprzez RadAg! » środa, 4 sierpnia 2010, 20:30

Dodalem do galerii fotki ze spotkania wlascicieli Fordow T na wyspie Man!
http://www.roadrunners.pl/galeria/categ ... ord-t.html
Avatar użytkownika
RadAg!
Sheriff
 
Posty: 5521
Dołączył(a): piątek, 13 października 2006, 13:27
Lokalizacja: IOM
Samochód: Ford Crown Victoria Police Interceptor 2001

Re: [Artykuł] Ford T - prosty w budowie, prosty w naprawie..

Postprzez alfatech » sobota, 7 sierpnia 2010, 13:00

Witam :)
Polecam W. Rychter - "Dzieje samochodu", Warszawa 1987 jest tam opisana masa szczegółów ,których chociażby z racji objętości nie ma w tym artykule. Książka z resztą rewelacyjna ,można się dowiedzieć z niej że OTTO nie był pierwszy i że Diesel tak nie do końca wynalazł silnik wysokoprężny :) .............. no i autor był właścicielem takiego forda T :D
alfatech
 
Posty: 1
Dołączył(a): poniedziałek, 3 maja 2010, 11:51
Lokalizacja: Koło


Powrót do Newsy i komentarze do artykułów

 


  • Podobne Tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości