W takim razie gratulacje dla Cezara

Myślałem, że to tylko ja jestem debiutantem w tej roli

Poza tym podziękowania dla wszystkich zaangażowanych za pomoc przy moich tekstach i tłumaczeniach. Razem, damy radę zrobić coś wartościowego i ciekawego

Tak właśnie wyobrażam sobie wkład w popularyzację amerykańskiej kultury motoryzacyjnej.
Odnośnie samych Mustangów: bardzo podoba mi się idea, która przyświecała konstruktorom tego modelu. Do dzisiaj nawet wciąż jest aktualna, bo nowego Mustanga można mieć w cenie poniżej 70 tys zł (oczywiście jedynie na rynku amerykańskim po przeliczeniu). Co prawda będzie to wtedy egzemplarz z silnikiem V6 ale jak na nasze pojęcie o pojemnościach i mocach to i tak więcej niż dają inni, a w zasadzie inni nie dają auta w tej cenie i o tym wyglądzie poniżej 100 tys zł. Ile zatem trzeba u nas wydać na auto o mocy ok 200 KM?
106 tys zł za najtańsze mondeo z dwustu konnym silnikiem,
97 tys zł za Scirocco z silnikiem podobnej mocy
160 tys zł Passat ze stosownym silnikiem 3.2
102 tys zł Civic typeR
Jasne może po doliczeniu naszych ceł, akcyz i vatów też będzie kosztował 100 tys. ale ma się samochód za którym każdy będzie się oglądał, do którego nikt nie przyczepi tebliczki "auto dresa, kapelusznika, wieśniaka, mafiosa"
Nie ma się co dziwić, że auto praktycznie zawsze dobrze się sprzedawało, no może poza latami 80-90 kiedy to trochę stylistycznie ford odpuścił, mimo to zawsze można było liczyć na wrażenia z przejażdżki Mustangiem
