cezar62 napisał(a):Hot Rod, to powinny być samochody nawiązujące stylem do Forda T i Forda A, zmodyfikowane w celu podniesienia osiągów. Samochody robione na zamówienie bądź budowane ręcznie przez swoich właścicieli przy użyciu oryginalnych, starych części, aby je ocalić i zreprodukować podążając stylem popularnym od lat 40 do 60.
Nieodwracalna modyfikacja samochodów niejednokrotnie bardzo rzadkich, będących zabytkami motoryzacji przy użyciu nieoryginalnych części jest zaprzeczeniem tradycjonalnego hot roddingu.
I tu nie do końca mogę się zgodzić, jednak jak to w tym temacie zwykle bywa, wszystko zależy od poglądów

Najczęściej właśnie te nieodwracalne modyfikacje samochodów (nierzadko jedynych w swoim rodzaju, niepowatarzalnych) tworzą prawdziwego Hot Rod'a, a właściciela czynią hot rodderem z krwi i kości, który nie boi się ciąć i dodawać od siebie. Oczywiście mogę zrozumieć, dlaczego dla niektórych coś takiego jest niedopuszczalne i sam mając w rękach jeden z np. dziesięciu samochodów na świecie zastanawiałbym się, ale górę bierze chyba jednak modyfikacja. Bo hot rodder żyje dla mocy i osiągów, dla wyróżnienia się z tłumu, ale indywidualizmu. Ci rozsądniejsi i z zasobniejszymi portfelami często stosują przeróbki, które pozwalają na powrót do oryginału i nie niszczą elementów oryginalnych, ale niektóym to po prostu nie wystarcza

KARLone napisał(a):myślę, że można by dyskutować o definicjach. nie mam nic przeciwko by w hotrodzie zainstalować piękny i błyszczący nowy silnik, z jakąś porażającą mocą i dźwiękiem.
Bardzo popularny przecież w USA zabieg - zakup tzw. "Crate Engine", czyli nowego silnika gotowego do odpalenia, w dowolnej konfiguracji przychodzącego z fabryki i wsadzenie go do starego Muscle Car'a czy nawet czegoś jeszcze starszego. Ile nowych LS'ów jeździ w starych (lata 50-te, 60-te, 70-te) Chevroletach w tej chwili? Tyle, że organizujowany jest specjalny zlot pod nazwą LS Fest dla wszystkich posiadaczy pojazdu z silnikami tej serii, a więc musi być ich od groma i ciut ciut

Myślę, że wrzucenie nowego silnika (do tego takiego, który przyszedł do nas prosto z fabryki) to dobry pomysł, jeżeli komuś nie zależy na tym, żeby samochód był zbudowany zgodnie ze stylem z lat produkcji lub akurat nie ma wystarczających środków na budowę wyczynowego silnika (bo Crate Engine jest też konkurencyjny cenowo).