Byk/Mercury hamulce - problem

Dział poświęcony Taurusowi/Sable z lat 1992-1995
Awatar użytkownika

Topic author
MarDan
Posty: 1248
Rejestracja: 16 wrz 2007, 11:38
Samochód: MERCURY SABLE 3.8L / 95r - RadAg-a - Thank you !!!
Skąd: Bielsko-Biala

Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: MarDan » 23 kwie 2014, 08:53

Dotyczy tylnych zacisków :)

Wymienione tłoczki,uszczelki,przetoczone tarcze i nowe klocki ale... hamuję - ok (chyba...) a po około 10km lewe koło prawie się pali. "Odłączyłem" jedno ale drugie też zaczęło blokować... zagotowało się,stanołem,podniosłem autko a tu "zonk" - kręci się jak lala.... zgłupiałem. Z tego co zauważyłem to wszystko działa ok. Do dziś nie zablokowało go ale zarazem nie działa w ogóle.

Dobra... nie rozpisuje się bo po świętach ciężko mi pisać co i jak :D Ogólnie pytanko heh - myślę,że problem jest w regulatorze hamowania - naprawialny nie wiem czy to jest..
Jeśli złączę przewody omijając regulator czyli: pompa-koło to jakie mogą być konsekwencje tego? będzie za każdym razem mocniej hamował tył czy słabiej? Nie chcę na jakimś zakręcie bączka strzelić ;)

ps. Nie pytajcie jak "odłączyłem hampel" :-) Focia jakaś będzie w przyszłym tygodniu mego "patentu" hehe
Pozdrówka



@@@ JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOSIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM @@@

Henryk Pająk

Można znieść obrażenia aż do momentu,kiedy nie czuje się nic... W ten sposób postępują ludzie,którzy ranią innych po tym jak ich wrażliwość jest martwa.....

Awatar użytkownika

grusiak
Posty: 707
Rejestracja: 25 paź 2010, 21:52
Skąd: Sulejówek k/Wawy

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: grusiak » 23 kwie 2014, 09:48

Bez regulatora będzie hamował tył mocniej czyli szybciej blokował. Czy wymieniałeś przewody hamulcowe, szczególnie ten biegnący przez całe auto? Jest jeden, czy dwa?
http://www.grusgarage.pl
detroitiron.pl/forum

Awatar użytkownika

Topic author
MarDan
Posty: 1248
Rejestracja: 16 wrz 2007, 11:38
Samochód: MERCURY SABLE 3.8L / 95r - RadAg-a - Thank you !!!
Skąd: Bielsko-Biala

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: MarDan » 23 kwie 2014, 10:43

Wymienione na nowe jakieś 2-3 lata temu.

Czyli regulatora jak nie będzie to można bączka zrobić na zakręcie.....
Pozdrówka



@@@ JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOSIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM @@@

Henryk Pająk

Można znieść obrażenia aż do momentu,kiedy nie czuje się nic... W ten sposób postępują ludzie,którzy ranią innych po tym jak ich wrażliwość jest martwa.....

Awatar użytkownika

grusiak
Posty: 707
Rejestracja: 25 paź 2010, 21:52
Skąd: Sulejówek k/Wawy

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: grusiak » 23 kwie 2014, 11:43

Trudno powiedzieć. Ale regulatory raczej powinny być uniwersalne, więc po prostu dobierz coś pod średnicę przewodów i tyle.
Szczerze powiem, że nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem aby grzały sie hamulce i to w jednym kole od korektora hamowania.
To na ogół kwestia zacisku/tłoczka lub szczęk. Pewnie u Ciebie są tarczobębny jesli są tarcze? Może po prostu zablokowana jest dźwignia kątowa od ręcznego i tutaj się coś dzieje?

EDIT: zerknąłem i z tyłu masz bębny ze szczękami. Proponuje ponownie sprawidzić czy wszystko działa ok, czy np nie rozwarstwiły się okładziny oraz czy nie trzyma po prostu linka ręcznego.
http://www.grusgarage.pl
detroitiron.pl/forum

Awatar użytkownika

RadAg!
Sheriff
Posty: 11626
Rejestracja: 13 paź 2006, 13:27
Samochód: 2001 Ford Crown Victoria Police Interceptor
Skąd:
Kontaktowanie:

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: RadAg! » 23 kwie 2014, 16:11

Pierwsze co mi do głowy przyszło to właśnie regulator siły hamowania ale grusiak dobrze dedukuje, że to mogą być szczęki od ręcznego...
Jest:
2001 Ford Crown Victoria P71 od 2009
Były:
1995 Chevy Lumina APV 3.1
1995 Mercury Sable 3.8
1995 Ford Taurus 3.0
>>>RoadRunners.pl na Facebook'u<<<
>>>Crown Vic na Facebook'u<<<

Awatar użytkownika

Topic author
MarDan
Posty: 1248
Rejestracja: 16 wrz 2007, 11:38
Samochód: MERCURY SABLE 3.8L / 95r - RadAg-a - Thank you !!!
Skąd: Bielsko-Biala

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: MarDan » 24 kwie 2014, 09:40

Z tyłu mam tarcze bez szczęk - ręczny zaciska klocki, działa ok - zaciska/puszcza klocki.
Nie wraca płyn bo po popuszczeniu przewodu klocki się cofnęły.
Pozdrówka



@@@ JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOSIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM @@@

Henryk Pająk

Można znieść obrażenia aż do momentu,kiedy nie czuje się nic... W ten sposób postępują ludzie,którzy ranią innych po tym jak ich wrażliwość jest martwa.....

Awatar użytkownika

grusiak
Posty: 707
Rejestracja: 25 paź 2010, 21:52
Skąd: Sulejówek k/Wawy

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: grusiak » 24 kwie 2014, 10:16

To znaczy, że jest gdzieś zator :) A przewód elastyczny odkręcałeś przy zacisku, czy przy korektorze?
To wygląda jakby pompa hamulcowa nie przestawała pracować. I tylko jedno koło się grzeje?
http://www.grusgarage.pl
detroitiron.pl/forum

Awatar użytkownika

Topic author
MarDan
Posty: 1248
Rejestracja: 16 wrz 2007, 11:38
Samochód: MERCURY SABLE 3.8L / 95r - RadAg-a - Thank you !!!
Skąd: Bielsko-Biala

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: MarDan » 24 kwie 2014, 22:25

Przewód popuszczałem przy zacisku.

Wpierw chwyciło jedno koło "odłączyłem" go i ok. Jadę dalej jakie 10km i drugie blokada ale jak podniosłem auto to puściły zaciski samoistnie w tym drugim kle i do teraz przejechałem nim koło 150km i nie blokuje ale zarazem w ogóle nie hamuje - mam tylko hample na przód....
Zdaje mi się,że regulator szwankuje. rozumiem jedna strona szwankuje i wówczas przewód elastyczny ale dwie strony w tym samym czasie?
Możliwe,że już wcześniej się spinkoliło coś ale jeżdżąc po mieście nie zauważyłem i nie odczuwałem jakiś zmian.
Pozdrówka



@@@ JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOSIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM @@@

Henryk Pająk

Można znieść obrażenia aż do momentu,kiedy nie czuje się nic... W ten sposób postępują ludzie,którzy ranią innych po tym jak ich wrażliwość jest martwa.....

Awatar użytkownika

grusiak
Posty: 707
Rejestracja: 25 paź 2010, 21:52
Skąd: Sulejówek k/Wawy

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: grusiak » 25 kwie 2014, 10:50

Właśnie dlatego pytałem, czy do tyłu idą dwa czy jeden przwód hamulcowy. Jesli jeden to jest kwestia pompy hamulcowej.
http://www.grusgarage.pl
detroitiron.pl/forum

Awatar użytkownika

Topic author
MarDan
Posty: 1248
Rejestracja: 16 wrz 2007, 11:38
Samochód: MERCURY SABLE 3.8L / 95r - RadAg-a - Thank you !!!
Skąd: Bielsko-Biala

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: MarDan » 25 kwie 2014, 20:47

Dwa przewody idą i dlatego wcześniej myślałem,że padł regulator to zastanawiałem się czy jest możliwość podpięcia tylnych kół "na krótko",


Z tego co pytałem w panice (w niedzielę muszę koło 170 km pokonać drogę powrotną do domu) jest podobno jeszcze jedna możliwość awarii - węże gumowe dochodzące do zacisków mogą robić zator czy coś takiego. Podobno potrafią puchnąć...

ps. Dziś jeden kurs koło 15 km i dym jak z komina - następnie 15-20 minut stania przy kole czy się auto nie zapali.... tak zblokowało. Po kilku godzinach jak wróciłem dźwignąłem auto i koło luźne... W drodze powrotnej stawałem co parę kilometrów i do końca nie zagrzał się ale to równocześnie znaczy o tym,że ie działa. Jutro "odłączam" koło drugie i wracam na samym przodzie. Trudno. Tu na wsi nie mam możliwości naprawy czy wymiany.
Pozdrówka



@@@ JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOSIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM @@@

Henryk Pająk

Można znieść obrażenia aż do momentu,kiedy nie czuje się nic... W ten sposób postępują ludzie,którzy ranią innych po tym jak ich wrażliwość jest martwa.....

Awatar użytkownika

grusiak
Posty: 707
Rejestracja: 25 paź 2010, 21:52
Skąd: Sulejówek k/Wawy

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: grusiak » 26 kwie 2014, 20:20

Kurcze, może faktycznie coś z tymi elastycznymi przewodami. Jak auto podnosisz, przewody się na chwilę zaginają/ prostują i to pomaga? :)
http://www.grusgarage.pl
detroitiron.pl/forum


piotrekzet

Re: Byk/Mercury hamulce - problem

Post autor: piotrekzet » 07 maja 2014, 12:12

Jak dla mnie to blokują Ci się zaciski. Na tyle pracują trochę inaczej niż na przodzie ze względu na ręczny. Przy wymianie klocków nie wciśniesz tłoczka, musisz go obracać. Dlaczego nie odpuszcza? Nie mam pojęcia, przy bębnach byłoby prościej. Jedyne co mi przychodzi do głowy to zdjąć zacisk i go "rozruszać". Nie pamiętam czy z tyłu też są takie prowadnice jsk z przodu, jeśli tak, to może zasyfione, łapią temperaturę od hamowania i się blokują.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika