2009 Montana SV6 - pożegnanie

Pontiac

Topic author
Kanadyjski Śledź
Posty: 20
Rejestracja: 30 lis 2019, 15:59
Samochód: 2009 Pontiac Montana SV6
Skąd: London Ontario Kanada

2009 Montana SV6 - pożegnanie

Post autor: Kanadyjski Śledź » 09 lut 2020, 21:24

Kupiłem to autko względnie za grosze. Pierwsze w Kanadzie, a miało być cokolwiek, co zmieści rodzinę i bagaże. Na początku czaiłem się na jakąś Hondę Odyssey, albo Dodge'a Grand Caravana, ale te auta by znacząco nadwyrężyły mój budżet. Stąd decyzja na upolowanie czegoś naprawdę taniego, szybko spłacić i zacząć odkładać na coś lepszego.

Po kilku dniach odkryłem tegoż Pontiaca. Kosztował połowę tego, co Odyssey i 2/3 tego, co Dodge w podobnych przebiegach i rocznikach (chciałem coś nie starszego niż 4-5 lat i mniej niż 100kkm, żeby nie wpakować się w jakieś drogie naprawy). Myśląc wtedy jeszcze "po polsku" wyliczyłem sobie, że przy tej cenie za metr kwadratowy powierzchni auta, jest to mega interes! W tej samej cenie chodziły kompaktowe Hondy i Toyoty! Autko miało w historii jeden mały "fender-bender", ale sam nic nie wypatrzyłem, więc uznałem, że będzie git. Brak korozji, płynna jazda, zero stuków - czego chcieć więcej?

Zrobiłem tym autem nieco ponad 50kkm, w tym liczne wycieczki po Ontario, kursy na lotnisko, oraz wyprawy do Indiany i Quebecu. Z tej perspektywy - Pontiakowi nie można nic zarzucić. Nigdy mi się nie rozkraczył, nie rozświetlił się choinką ani podejrzanie nie zgrzytnął. Jedną miałem z nim przygodę taką - wysunął się wężyk hamulcowy z modułu ABS i zaczął mi cieknąć powolutku płyn hamulcowy. Dojechałem do najbliższego warszatu i stówkę później sprawa była załatwiona.

Wewnątrz był to wtedy jeden z przyjemniejszych dla oka projektów. Strasznie nie podobają mi się kanciaste kierownice, zwłaszcza Mopary z okolic 2010 roku, a Pontiac ma zaokrąglenia gdzie trzeba, a deska rozdzielcza cieszy oko dobrymi proporcjami. Bardzo przydało nam się "przejście" pomiędzy fotelem kierowcy i pasażera. Synek miał wtedy roczek i czasami trzeba było mu coś poprawić w foteliku. Małżonka mogła dać szybkiego susa bez konieczności wysiadania z auta. W zasadzie na tym się kończą plusy...

Auto powierzchniowo jest urządzone bardzo niepraktycznie. Brakuje schowków - zwłaszcza czegoś w miejscu konsoli centralnej (było w opcji, której moje auto nie miało). Fotele pasażerów bez podłokietników - słabo... Jednak największą uciążliwością był trzeci rząd. Trzeba było fotele wyciągać, żeby mieć powierzchnię użytkową do podłogi. Samo wyciąganie było masakrycznie upierdliwe, a fotele ciężkie. W Polsce jeździłem Dacią Logan MCV i tam też pare razy wyciągałem trzeci rząd - tam było o niebo łatwiej i lżej. Za trzecim rzędem miejsce było tylko na małe zakupy... Także trzeci rząd zawsze z nami jeździł i się trochę pobrudził. Pasażer siedzący na środku trzeciego rzędu miał przechlapane bo fotel był w tym miejscy bardzo twardy i brakowało też zagłówka.

Drugi olbrzymi minus to wentylacja - żeby było w drugim rzędzie przyjemnie latem, czy zimą (o trzecim nie wspominając), to nawiew musi walić na całego przez całą jazdę. Nie pomagało też to, że okna w suwanych drzwiach się nawet nie odchylały... Same drzwi chodzą w miarę lekko, ale trudno je było "przytrzymać", parkując na lekkiej górce. Musiała to robić druga osoba, inaczej istniało ryzyko, że kogoś trzasną przy wsiadaniu/wysiadaniu.

Dorzucę jeszcze jedną uwagę, tym razem bardzo pozytywną - silnik. 3.9 V6. Jak on pięknie brzmi! Nie wiem, co oni tam wykombinowali z wydechem, ale miał on głęboki bulgot bez żadnych modyfikacji! Przy każdej redukcji (a było ich sporo, bo skrzynia ma tylko 4 biegi), rozlegał się bardzo przyjemny, ciepły odgłos ~240 koni. To auto brzmi o wiele lepiej niż 3.6V6 Pentastar od Chryslera, w którego jest uzbrojony mój nowy Town & Country.

Podsumowując, jest to auto dla ludzi, którzy ponad wszystko kochają odgłos silnika i własne pieniądze. Aspekt praktyczny jest prawdopodobnie tym, co zatopiło minivany od General Motors - jak najbardziej zasłużenie.

Tak jak pisałem w innym wątku, autko wkrótce idzie w rozliczeniu za następce mojego auta do codziennych dojazdów do pracy. Była to wcześniej Kia Forte5, a teraz będzie to - mam nadzieję! - Dodge Challenger :cool:

EDIT: Fakty i gramatyka.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 09 lut 2020, 21:49 przez Kanadyjski Śledź, łącznie zmieniany 2 razy.


MichaŁ
Posty: 2860
Rejestracja: 28 lip 2010, 19:04
Samochód: '93 Fleetwood
Skąd: Oleśnica

Re: 2009 Montana SV6 - pożegnanie

Post autor: MichaŁ » 09 lut 2020, 21:38

Ale śmieszna ta krótka Montana.
W Polsce ta generacja jest rzadko spotykana, ale zdarzają się (w tym również jako Chevy Uplander). Tyle, że u nas widuje się tylko długie budy. Takiego króciaka pierwszy raz widzę :)
Były:
2005 Chrysler Town&Country Limited 3.8 V6
1997 Chrysler Voyager LE 3.3 V6
1990 Chrysler Voyager LE 3.0V6
2000 Chevy Tahoe LT 5.3 V8 Vortec
1986 Mercury Grand Marquis 5.0 V8
1993 Chrysler Le Baron Cabrio 3.0 V6
1996 Chrysler Voyager LE 3.3 V6
1990 GMC Vandura 5.7 V8 Explorer
2000 Chevrolet Impala 3.4 V6
1998 Chevrolet Blazer LT 4.3 V6
1989 Plymouth Grand Voyager SE 3.0 V6
2000 Chrysler 300M 3.5 V6
1999 Chrysler Town&Country Limited 3.8 V6
1999 Chrysler Grand Voyager LX 3.3 V6

Awatar użytkownika

cezar62
Posty: 2983
Rejestracja: 19 lut 2008, 15:03
Samochód: 2004 Ford Taurus SES 3.0 V6
Skąd: Opole
Kontaktowanie:

Re: 2009 Montana SV6 - pożegnanie

Post autor: cezar62 » 09 lut 2020, 21:44

Ciekawy i użyteczny opis oraz dobre zdjęcia - dzięki :)
Jest:
2004 Ford Taurus SES 3.0 V6

Były:
1996 Ford Taurus SE 3.0 V6
1995 Dodge Stratus SE 2.0 R4
2000 Chrysler PT Cruiser Touring Edition 2.0 R4
1995 Mercury Grand Marquis LS 5.0 V8


Topic author
Kanadyjski Śledź
Posty: 20
Rejestracja: 30 lis 2019, 15:59
Samochód: 2009 Pontiac Montana SV6
Skąd: London Ontario Kanada

Re: 2009 Montana SV6 - pożegnanie

Post autor: Kanadyjski Śledź » 09 lut 2020, 21:46

MichaŁ pisze:
09 lut 2020, 21:38
Ale śmieszna ta krótka Montana.
W Polsce ta generacja jest rzadko spotykana, ale zdarzają się (w tym również jako Chevy Uplander). Tyle, że u nas widuje się tylko długie budy. Takiego króciaka pierwszy raz widzę :)
W USA nie były w ogóle sprzedawane, a w Kanadzie i Meksyku w ostatnim roczniku chyba były tylko te krótsze.

Awatar użytkownika

Pan Arek
Posty: 1002
Rejestracja: 09 lut 2015, 14:07
Samochód: Chevrolet Caprice 1990 5.0
Skąd: Kiełczów k. Oleśnicy

Re: 2009 Montana SV6 - pożegnanie

Post autor: Pan Arek » 10 lut 2020, 09:54

Ta krótka Montana z profilu aż się prosi, żeby ją trochę wydłużyć. W środku fajny samochód, schludny, bez niepotrzebnych świecidełek.
Fajna alternatywa, szkoda, że u nas Montany nie ma prawie w ogóle a o 3.9 można pomarzyć :(.
jest Chevrolet Caprice 1990 r. 5.0 V8
był Lincoln Mark VIII 1993 r. 4.6 V8
był Buick Park Avenue 1992 3.8 V6

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika