1998 P71 Crown Victoria

Ford
Awatar użytkownika

Topic author
KARLone
Posty: 3486
Rejestracja: 29 sty 2010, 12:07
Skąd: Górny Śląsk

Re: 1998 P71 Crown Victoria

Post autor: KARLone » 11 cze 2018, 16:31

wszystkie 4 sondy o2 przestały pracować - telepie autem, gaśnie w niskim zakresie obrotów. Magik szuka :( nie da się tym jeździć.

Czarek, w sumie nie wiem o co mu chodzi, zalał system jakimś gównolitem, zostawia to się się na drugi dzień i potem spuszcza. Prawdę mówiąc nie znam się na tym i nie wiem czy łykam bajkę czy rzeczywiście takie coś się robi w układzie, nawet nie chce mi się tego sprawdzać.

Awatar użytkownika

RadAg!
Sheriff
Posty: 11598
Rejestracja: 13 paź 2006, 13:27
Samochód: 2001 Ford Crown Victoria Police Interceptor
Skąd:
Kontaktowanie:

Re: 1998 P71 Crown Victoria

Post autor: RadAg! » 11 cze 2018, 22:34

Jak sondy to komp powinien wywalić jakiś błąd
Jest:
2001 Ford Crown Victoria P71 od 2009
Były:
1995 Chevy Lumina APV 3.1
1995 Mercury Sable 3.8
1995 Ford Taurus 3.0
>>>RoadRunners.pl na Facebook'u<<<
>>>Crown Vic na Facebook'u<<<

Awatar użytkownika

Topic author
KARLone
Posty: 3486
Rejestracja: 29 sty 2010, 12:07
Skąd: Górny Śląsk

Re: 1998 P71 Crown Victoria

Post autor: KARLone » 13 cze 2018, 16:00

błąd był zakładce "pending" czyli oczekujące do potwierdzenia. Mieszanka za bogata i za uboga - jednocześnie oba. Już zrobione :) uszkodzony kabel. Od jakiegoś czasu, zdarzały mu się sporadycznie zgaśnięcia na wolnych obrotach ale myślałem, że może coś nie tak z samym paliwem, albo rozjechane mapy paliwowe ale nagle objawy nasiliły się na tyle, że co chwila gasł, nawet podczas jazdy tracił moc, a odjęcie gazu w ogóle gasiło silnik. Odpalał ponownie bez problemu, więc jechałem do następnych świateł i powtórka. Gazownik wcina się we wiązkę benzynową z wiązką gazową, to tam był uszkodzony lut. Pracuje już normalnie, choć komp z benzyny musi się nauczyć mieszanki na nowo, bo zapisane mapy są jeszcze dziwne ale auto już nie gaśnie.

W po wizycie na warsztacie, pojechałem do punktu legalizującego zbiorniki z gazu. 320 zł za ponowną legalizację na następne 10 lat. Trochę to taniej wychodzi niż kupowanie nowego zbiornika. Mając na uwadze, że zbiornik jeździ w bagażniku i z wyglądu przypomina nowy, to szkoda go wyrzucać.

Najważniejsze, że nic poważnego mu nie dolegało. Przejadę ok 20-30 km i mapy się ustawią. :) Potem zrobię regulację gazu będzie idealnie.

Awatar użytkownika

cezar62
Posty: 2753
Rejestracja: 19 lut 2008, 15:03
Samochód: 1995 Mercury Grand Marquis LS 4.6L V8 SOHC 16V
Skąd: Opole
Kontaktowanie:

Re: 1998 P71 Crown Victoria

Post autor: cezar62 » 13 cze 2018, 21:44

Ciekawa usterka. Niby drobiazg. ale trzeba do tego dojść.
Amerykańscy naukowcy zbadali, że im człowiek jest starszy, tym starzej wygląda
1995 Mercury Grand Marquis LS 4.6L V8 SOHC 16V
2000 Chrysler PT Cruiser Touring Edition 2.0 DOHC 16V

Awatar użytkownika

RadAg!
Sheriff
Posty: 11598
Rejestracja: 13 paź 2006, 13:27
Samochód: 2001 Ford Crown Victoria Police Interceptor
Skąd:
Kontaktowanie:

Re: 1998 P71 Crown Victoria

Post autor: RadAg! » 14 cze 2018, 09:19

Właśnie dlatego nie lubię LPG. Wiadomo że jest tańszy, że dobra instalacja nie obniża osiągów, że praktycznie nie czy różnicy czy się jedzie na gazie czy na benzynie ale jest ingerencja w układy. A to nagle cieknie płyn chłodzący... gdzie? Oczywiście na trójniku do reduktora, a to sonda lambda ma problemy z podłączeniem elektrycznym. Gdzie? No tam gdzie grzebał gazownik. A to butle trzeba wymienić, a to mapy sie rozjechały... itp, itd. Nie chcę rozpoczynać gównoburzy o LPG, po prostu mam w tej chwili 2 auta benzynowe, które nigdy nie miały gazu i mam po prostu święty spokój. Oczywiście szanuję pogląd innych na tę kwestię choć trzeba mieć świadomość że LPG to "coś za coś" :)
Jest:
2001 Ford Crown Victoria P71 od 2009
Były:
1995 Chevy Lumina APV 3.1
1995 Mercury Sable 3.8
1995 Ford Taurus 3.0
>>>RoadRunners.pl na Facebook'u<<<
>>>Crown Vic na Facebook'u<<<

Awatar użytkownika

Topic author
KARLone
Posty: 3486
Rejestracja: 29 sty 2010, 12:07
Skąd: Górny Śląsk

Re: 1998 P71 Crown Victoria

Post autor: KARLone » 14 cze 2018, 20:45

święty spokój to jest w grobie Radek ;) a kasę wolę trzymać w portfelu niż dawać zarobić koncernom. Zobrazuję to w ten sposób, przejechałem Vikiem ok 100 tys km. zakładam, że auto pali 15 L na setkę LPG lub 13 L benzyny. Cena za litr LPG 2 zł, cena za benzynę 4,7 zł. Wychodzi, że zużyłem 15 tys litrów paliwa LPG co daje 30 tys zł. Biorąc do obliczeń benzynę 13 tys. L daje to ok 61 tys zł. Jasne, to duże uproszczenie jednak widać znaczącą różnicę. Wolę tę różnicę mieć w portfelu i się pomęczyć od czasu do czasu. Akurat przez te 11 lat to druga usterka gazu, pierwszą były wytyrane wtryskiwacze gazowe, a teraz złamany przewód. Przez 99,9% czasu cieszę się tanią jazdą i bezusterkową eksploatacją.

Zbiornik zalegalizowany, dzisiaj odebrałem auto :) fajnie jedzie :) o wiele lepiej kiedy masz świadomość, że nic mu nie dolega ;)

Awatar użytkownika

RadAg!
Sheriff
Posty: 11598
Rejestracja: 13 paź 2006, 13:27
Samochód: 2001 Ford Crown Victoria Police Interceptor
Skąd:
Kontaktowanie:

Re: 1998 P71 Crown Victoria

Post autor: RadAg! » 14 cze 2018, 21:59

No kupując LPG nie dajesz zarabiać koncernom...jasne. Przecie LPG to se każdy z przydomowego ogródka może pobierać :D
A na poważnie. Zawsze daily miałem w gazie. Od ponad roku uzytkuje na daily kangoora bez LPG mam totalnie święty spokój a wcześniej zawsze coś się z tym gazem działo (no może poza subaru) ale z drugiej strony dość często zmieniam daily więc może stąd problemy. Gdybym miał jedno daily przez 10 lat pewnie inaczej bym to postrzegał
Jest:
2001 Ford Crown Victoria P71 od 2009
Były:
1995 Chevy Lumina APV 3.1
1995 Mercury Sable 3.8
1995 Ford Taurus 3.0
>>>RoadRunners.pl na Facebook'u<<<
>>>Crown Vic na Facebook'u<<<

Awatar użytkownika

Topic author
KARLone
Posty: 3486
Rejestracja: 29 sty 2010, 12:07
Skąd: Górny Śląsk

Re: 1998 P71 Crown Victoria

Post autor: KARLone » 14 cze 2018, 22:17

fakt faktem, że jest dodatkowa rzecz do dbania. Też zmienia się filtry, a nie jeździ na tych samych do usranej śmierci, też trzeba zajrzeć, sprawdzić, wyregulować raz na jakiś czas. Tyle i aż tyle. Ludzie raz założą i katują do rozkapienia wszystkiego. Ludzie potrafią na wszystkim oszczędzać, potem kupuje takie auto w dobrej wierze, po czym sprawia same kłopoty. Akurat przy T&C miałem szczęście. Odpukać, tam nic się nie dzieje z gazem. Zwykła eksploatacja. Przy Pontiacu trochę zeszło, zanim gaz ogarnął jakiś przytomny i to dopiero po moim drążeniu tematu. Teraz śmiga od wielu lat niezawodnie.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika