Demontaż alternatora Taurus '96

W dziale znajdziesz linki do instrukcji obsługi, schematów elektrycznych i innych często poszukiwanych danych dla użytkowników aut amerykańskich, linki do filmów i zdjęcia z rozbiórki różnych elementów.
Awatar użytkownika

Topic author
cezar62
Posty: 2571
Rejestracja: 19 lut 2008, 15:03
Samochód: 1995 Mercury Grand Marquis LS 4.6L V8 SOHC 16V
Skąd: Opole
Kontaktowanie:

Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: cezar62 » 08 kwie 2011, 00:46

Jako, że padł mi alternator (nie mam ładowania) postanowiłem go sobie z bliska obejrzeć ;)
Zabrałem ze sobą aparat foto i mamy relację - może kiedyś komuś się przyda.

Na początek odpiąłem kable od akumulatora i alternatora.
1.JPG
Na tym zdjęciu widać też dobrze śrubkę, którą również należy wykręcić aby zdemontować alternator.
2.JPG
Odkręcamy dwie główne śruby trzymające alternator w miejscu.
Śruby solidne, mocno przykręcone.
3.JPG
4.JPG
Śruby wykręcone wyglądają tak
5.JPG
Trzeba zdjąć pasek z koła alternatora, w tym celu odkręcamy rolkę napinającą.
Tu odpada klucz nasadowy, bo mało miejsca - użyłem klucza płaskiego, nastawnego.
Śruba bardzo mocno trzyma.
6.JPG
Rolka ma pod spodem podkładkę, która chce wypaść po odkręceniu śruby ;)
7.JPG
Po zdjęciu rolki pasek jest luźny - można go podnieść i zdjąć z alternatora.
8.JPG
Alternator siedzi solidnie w gnieździe. Użyłem klucza do podważenia go.
9.JPG
Alternator częściowo wysunięty.
10.JPG
I już go mam :)
11.JPG
A tak wygląda podstawa, gdzie sobie siedział.
12.JPG
To jest słynny regulator napięcia.
Żeby go zdemontować, trzeba odkręcić cztery śruby typu thorx w narożnikach.
13.JPG
Teraz widać pierścienie komutatora, po których ślizgają się szczotki.
14.JPG
I oto one - zjechane sporo, ale chyba jeszcze sprawne.
15.JPG
A tak wyglądają nowe szczotki.
szczotki.jpg
Regulator napięcia od spodu.
16.JPG
W innym ujęciu.
17.JPG
Na koniec widok na fragment płyty z diodami, czyli prostownik.
18.JPG
Pogoda się zepsuła, więc skręciłem wszystko ponownie do kupy i poszedłem do domu odpocząć ;)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Amerykańscy naukowcy zbadali, że im człowiek jest starszy, tym starzej wygląda
1995 Mercury Grand Marquis LS 4.6L V8 SOHC 16V
2000 Chrysler PT Cruiser Touring Edition 2.0 DOHC 16V

Awatar użytkownika

RadAg!
Sheriff
Posty: 11263
Rejestracja: 13 paź 2006, 13:27
Samochód: 2001 Ford Crown Victoria Police Interceptor
Skąd:
Kontaktowanie:

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: RadAg! » 08 kwie 2011, 08:23

Naprawde piekna instrukcja. Ja jak robie cos przy aucie to z reguly mam tak ufajdane rece ze nie mam jak chwycic aparatu...
Jest:
2001 Ford Crown Victoria P71 od 2009
Były:
1995 Chevy Lumina APV 3.1
1995 Mercury Sable 3.8
1995 Ford Taurus 3.0
>>>RoadRunners.pl na Facebook'u<<<
>>>Crown Vic na Facebook'u<<<

Awatar użytkownika

GAZDA
Posty: 2429
Rejestracja: 16 paź 2006, 13:05
Samochód: FORD kurwa!
Skąd:

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: GAZDA » 08 kwie 2011, 10:13

super te foty, idealna instrukcja dla każdego...

Awatar użytkownika

grusiak
Posty: 707
Rejestracja: 25 paź 2010, 21:52
Skąd: Sulejówek k/Wawy

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: grusiak » 08 kwie 2011, 11:16

Szczerze powiem, że super instrukcja :) Z pewnością dla wielu bardzo pomocna :)
Mam jedną tylko sugestię. Na przyszłość odpinaj tylko klemę (+) Nie stracisz wszystkich ustawień urządzeń elektronicznych :)
Nie resetuje to też komputera - no chyba, że właśnie o to chodziło :)
tutaj fajnie rozwiązane, ze regulator i szczotkotrzymać na zewnątrz są. Ja kiedyś wymieniałem szczotki w Caprice. Zdemontowałem obudowę i przy montażu zapomniałem wsadzić drucik, który by przytrzymał schowane szczotki. Niestety szczotki poległy.
http://www.grusgarage.pl
detroitiron.pl/forum

Awatar użytkownika

Topic author
cezar62
Posty: 2571
Rejestracja: 19 lut 2008, 15:03
Samochód: 1995 Mercury Grand Marquis LS 4.6L V8 SOHC 16V
Skąd: Opole
Kontaktowanie:

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: cezar62 » 08 kwie 2011, 14:48

grusiak pisze:Na przyszłość odpinaj tylko klemę (+)
Czy raczej właśnie klemę minusową odpinać tylko ?...
(tak też podaje Haynes Repair Manual - odpiąć minus)

Ale fakt, ja chciałem zresetować kompa na wszelki wypadek, więc odpiąłem wszystko :)
grusiak pisze:Zdemontowałem obudowę i przy montażu zapomniałem wsadzić drucik, który by przytrzymał schowane szczotki. Niestety szczotki poległy.
Tu również trzeba odrobinę uważać na szczotki przy montażu regulatora.
Ale nie jest to wielki problem, bo właśnie ze względu na łatwe umiejscowienie go,
można włożyć regulator na miejsce bez stosowania jakiegos patentu na wciśnięcie szczotek.
Amerykańscy naukowcy zbadali, że im człowiek jest starszy, tym starzej wygląda
1995 Mercury Grand Marquis LS 4.6L V8 SOHC 16V
2000 Chrysler PT Cruiser Touring Edition 2.0 DOHC 16V

Awatar użytkownika

grusiak
Posty: 707
Rejestracja: 25 paź 2010, 21:52
Skąd: Sulejówek k/Wawy

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: grusiak » 08 kwie 2011, 15:08

Moim zdaniem na 99% nie resetuje zdjęcie (+)
http://www.grusgarage.pl
detroitiron.pl/forum

Awatar użytkownika

GAZDA
Posty: 2429
Rejestracja: 16 paź 2006, 13:05
Samochód: FORD kurwa!
Skąd:

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: GAZDA » 08 kwie 2011, 15:12

ja zawsze w taurusie mase ściągałem i komputer sie resetował...

Awatar użytkownika

RadAg!
Sheriff
Posty: 11263
Rejestracja: 13 paź 2006, 13:27
Samochód: 2001 Ford Crown Victoria Police Interceptor
Skąd:
Kontaktowanie:

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: RadAg! » 08 kwie 2011, 19:45

Juz Karlone o tym pisal kiedys w innym watku ze to nieprawda ze jak sciagamy + to sie nie resetuje. Obojetnie czy sciagasz PLUS czy MINUS przerywasz obwod i w obu sytuacjach konsekwencje sa identyczne.
To tak jak by napisac ze jak od zarowki odlaczysz kabel + to bedzie nadal swiecic a jak odlaczysz - to zgasnie :D
Jest:
2001 Ford Crown Victoria P71 od 2009
Były:
1995 Chevy Lumina APV 3.1
1995 Mercury Sable 3.8
1995 Ford Taurus 3.0
>>>RoadRunners.pl na Facebook'u<<<
>>>Crown Vic na Facebook'u<<<


brolcio
Posty: 695
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:55
Samochód: Astro, Camaro, Firebird, Sable
Skąd: Lublin

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: brolcio » 10 kwie 2011, 18:18

Cezar - opisałeś trochę dziwny sposób demontażu paska - ja to robię za pomocą klucza typu fajka napinając napinacz - bez zdejmowania jakiegokolwiek rolki - faktycznie nie każdy klucz tam podejdzie - ale jest znacznie prościej. Co do regulatora napięcia to podobno jest identyczny w Mondeo.

Awatar użytkownika

Topic author
cezar62
Posty: 2571
Rejestracja: 19 lut 2008, 15:03
Samochód: 1995 Mercury Grand Marquis LS 4.6L V8 SOHC 16V
Skąd: Opole
Kontaktowanie:

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: cezar62 » 10 kwie 2011, 18:37

Ale jaki napinacz ? Szukałem i nic nie znalazłem co mógłbym ruszyć, żeby poluzować pasek, dlatego łatwiej mi było zdjąć tę rolkę :)
Teoretycznie napinacz powinien być pod rolką, którą zdemontowałem, ale dostęp tam, to już całkiem niemożliwy jak dla mnie.
Amerykańscy naukowcy zbadali, że im człowiek jest starszy, tym starzej wygląda
1995 Mercury Grand Marquis LS 4.6L V8 SOHC 16V
2000 Chrysler PT Cruiser Touring Edition 2.0 DOHC 16V


brolcio
Posty: 695
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:55
Samochód: Astro, Camaro, Firebird, Sable
Skąd: Lublin

Re: Demontaż alternatora Taurus '96

Post autor: brolcio » 10 kwie 2011, 20:52

Wystarczy zdjąć zbiorniczek wyrównawczy z układu chłodzenia i wszystko staje się widoczne. Faktycznie sporo czasu mi zajeło dobranie odpowiedniego klucza - dostęp jest faktycznie nieciekawy.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika