Mój Zły Dzień

O wszystkim i o niczym, tylko nie o samochodach.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika

Wojtek
Posty: 322
Rejestracja: 15 lis 2020, 20:37
Samochód: Cadillac Seville
Skąd: Łęczyca - ELE

Re: Mój Zły Dzień

Post autor: Wojtek »

Wrzuć foto jak to wygląda, coś pomyślimy.
Cadillac Seville - 1979 - 350cid v8 - Rochester 4bbl
Oldsmobile Super 88 - 1964 - 394cid V8 - Rochester 4bbl


Barth79
Posty: 370
Rejestracja: 03 paź 2020, 08:19
Samochód: Mercury Grand Marqius 10'
Skąd: Elbląg
Kontakt:

Re: Mój Zły Dzień

Post autor: Barth79 »

Samochód stoi w innym miejscu niż mieszkam.Ne mam zdjęcia Wstawiam nr częścii Ford 5W7Z-9E498-BA .Dobrzre że przynajmniej ten nr. się zachował.Pogryziona "fajka" to ta przy najdłuższym peszelu. Znalazłem to tylko na ebuy-u.Są dwie sztuki i..tylko używane.Cena 75 i 115$.Drogi to był ku#&@ posiłek ..

Awatar użytkownika

Wojtek
Posty: 322
Rejestracja: 15 lis 2020, 20:37
Samochód: Cadillac Seville
Skąd: Łęczyca - ELE

Re: Mój Zły Dzień

Post autor: Wojtek »

Można połączyć to z partyzanta wężyk pewnie 4-5mm i metalowe trójniki.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Cadillac Seville - 1979 - 350cid v8 - Rochester 4bbl
Oldsmobile Super 88 - 1964 - 394cid V8 - Rochester 4bbl


Barth79
Posty: 370
Rejestracja: 03 paź 2020, 08:19
Samochód: Mercury Grand Marqius 10'
Skąd: Elbląg
Kontakt:

Re: Mój Zły Dzień

Post autor: Barth79 »

Dokładnie to jest ta część.Temat już ogarnięty :viva: :D chociaż to "rzeźba" :medit:.
Sponsorami naprawy byla Castorama (pudeko czwórników za ~ 17zł) oraz lokalny odział Agromy (weżyk za 7zł/m).Dobrze że było czynne bo jutro był w planach pierwszy spot w sezonie https://www.zalewo.pl/index.php/compone ... armonogram i bardzo nie chciałem przegapić. Ps check engine zniknął po odpięciu kaumulatora.

Awatar użytkownika

RadAg!
Sheriff
Posty: 11985
Rejestracja: 13 paź 2006, 13:27
Samochód: 2003 Subaru Forester 2.0 N/A
Skąd: Kaszuby
Kontakt:

Re: Mój Zły Dzień

Post autor: RadAg! »

dżordż pisze: 29 kwie 2026, 23:46 E tam, ja swoją znowu jeżdżę na codzień i jest spoko 😀

A odnośnie podpunktu o drogim serwisowaniu, to do końca nie czaję. Tam nic się nie dzieje
Ja to miałem 12 lat więc to nie wiedza "z dupy" ;). Teraz mam Forestera i szukam drugiego. Też się nic nie dzieje ale jak się coś stanie to każdy ogarnięty mechanik ogarnie, części mam za rogiem, z firmy w której pracowałem, po kosztach zakupu, na jutro jak coś bardziej skomplikowanego. Wjadę tym do lasu, na łakę, gdzie chę. Podepnę przyczepę. W nocy jak jade to WSZYSTKO WIDZĘ - luksus w amerykańcach :shock: Prowadzi się to... trudno porównać do czegokolwiej. Vic świętnie się prowadziła ale Subaru to jest inna liga, to się nawet w zakrętach nie chce wyhylać na boki :D Jak chcę co innego, biorę motor :D
Dobrze że jestem tu adminem bo hyście mnie już zbanowali. Po prostu zmieniły mi się priorytety i upodobania, jak amcar to tylko jakiś muscle, zeby ludzie zazdrościli :D
2003 Subaru Forester 2.0 N/A
Były:
2001 Ford Crown Victoria P71 (12lat)
1995 Chevy Lumina APV 3.1
1995 Mercury Sable 3.8
1995 Ford Taurus 3.0
>>>RoadRunners.pl na Facebook'u<<<

Awatar użytkownika

dżordż
Posty: 335
Rejestracja: 29 mar 2010, 18:33
Samochód: 1998 Crown Victoria
Skąd: opolskie
Kontakt:

Re: Mój Zły Dzień

Post autor: dżordż »

To dobrze się składa. Wojtek ma fajnego Pontiaca na sprzedaż 😀

Nie no to tak pół żartem, pół serio.
Ja swoim vicem też jeździłem 8 lat na codzień, teraz bardziej dorywczo i fakt faktem jedyny duży plus ponad wszystkie eurowozy to fakt, że tam od wejścia ciszy się micha.

Znowu z minusów to na pewno korozja, bo obstawiam, że jeszcze 2-3 zimy i musiałbym go robić pomimo całkiem fajnej konserwacji.

ODPOWIEDZ